Ty i ja – 762

Trochę mi głupio. Bo przecież nie należy…  o tych , tam (?)… gustach. 

Co prawda,  jeśli nie o nich to o czym można,  no i czy  jakiekolwiek inne tematy istnieją gdzieś ? 

No ale … co mnie do tego upoważniać  może? 

Może  termin „żart intelektualny” to jak sprawiedliwość społeczna!  Żart jest dobry lub zły bez względu na intelekt twórcy! 

To że sam autor uznaje to  coś  za chałę? Ten sam który moim zdaniem powinien w życiu  robić  wszystko , tylko akurat nie to co robił?

 Cży   może  to że  sen stracony,  w moim już  wieku rzecz nie bez wagi?

Albo chociażby taki drobiazg, że  kiedyś, gdzieś w 70- tych bawiłem się  w – „Dyskusyjne kluby fikmowe”? 

Do których wciągnął  mnie kolega z licealnej klasy. Kolega, autorytet nawet   filmowy. 

Razem z nim byłem  organizatorem  setek pokazów w kinie studyjnym. 

 Czy to oznacza że znam się  na czymś?  Że mam prawo Wyroczni się  sprzeciwiać? 

 Wcałe nie i nie dlatego! Tylko dlatego że to jest moim prawdziwym zdaniem. A kaźdy ma prawo do swego poglądu. 

Tym bardziej że  z tamtych czasów mojej młodości. …  nie pamiętam ani trochę. Tak wiem, kino „Delfin”. Setki seansów, długie rozmowy.  I potem przecież śmierć zabrała każde  moje wspomnienie. 

Każde? 

Nie, jedno zostało . Czemu ten film i ta głupia scena?

„Macunaima” film brazylijski,  wtedy wyświetlany tylko dla klubów  (DKF) i z niego jedna jedyna scena – dwóch ludzi siedzi na nabrzeżu.  O kilka metrów od siebie. Jeden z nich głodny patrzy jak drugi uderza w coś  (na kolanach) dużym kamieniem. Potem coś z tamtąd wygrzebuje, wkłada do buzi i je ze smakiem. Ten drugi pyta : co jesz, daj trochę. Ten odpowiada – przecież  masz swoje !

Mówi : ja biorę  swe jądra rozbijam je tym oto  kamieniem i jem co jest tam w środku.  

-Masz kamień. …

Ten drugi … bierze kamień z namysłem. Zastanawiając się  uderza…. a potem wrzask i publiczność męska  zamiast się  śmiać cała   zamiera.

Czemu wciąż  to pamiętam,  czemu to, a nie nic innego?

 A może  wtedy się  nauczyłem że  trzeba ufać  bliźniemu swemu? 

 Właśnie UFAĆ!

 Lecz zaufanie musi się  na czymś  zawsze opierać.  U mnie jest to z reguły Wiara!

Wiara w każdego zwykłego człowieka. Wcałe nie w żadne autorytety.  Tamte zbyt często  zmieniają  maski ,zbyt łatwo  i zbyt dla pieniędzy!  

Zwykły,  prosty, uczciwy człowiek  robi to czasem też! Lecz on to robi bo musi przeżyć.  Musi lub czasem chce,  dla swej rodziny!

O ile prawdziwszy był ten jeden film, absurdalna niby komedia niż wszystkie tzw. dzieła Allena? 


I jeszcze raz zdjęcie. Piękne, tylko pomarzyć że uśmiechasz się  do mnie! 

Ale, ale – trochę jak serial „allo,allo” dla ludzi, nie Dla Wybrańców – czekolada rządzi – dziś było  to okienko na alpejskie złoto. Trochę  zbyt słodkie.  Ale może  o to chodzi aby było słodkie okrutnie? 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s