Ty i ja – 725

Witajcie moje. ..gwiazdy  poranne tak jasne i piękne jak  słońc tysiące. 

Rozjaśniłyscie swymi kolorowymi , pełnymi sensu życia blaskami moją kolejną, ciemną, ponurą i straszną Noc.

 Czyżbym przesadzał ?  Nie! W żadnym,  najmniejszym stopniu Kochana*. Piszę, jak zwykle, to co mam w duszy.

Kładąc się  wczoraj, pełen goryczy, nie potrafiłem spojrzeć na świat!

Dziś, 5.14 rano , gdy tylko otwałem oczy Jedyna* poczułem ulgę. Jasną i śliczną w mlecznym kolorze Twej skóry gładkiej. 

Wiele bywało pięknych poranków tymi ostatnimi dziwnymi czasy, jednak takiego , po tak dniu ciężkim nawet ja sobie nie przypominam.

Wczorajsza sesja. Wymuszona na mnie, conajmniej upokorzenie. Była lekarstwem na moje ego. 

Malutkie, zbyt wielkie , właściwie Nic!

Witaj i żegnaj i znowu witaj.

Akcenty nie polożone są na mej drodze . Jesteś, jesteście *,  cóż. …to wystarczy…… bardzo, zbyt bardzo …może   ??

Myślisz że  tęsknota za swym Marzeniem jest czymś zdrożnym, a może bolesnym dla Niego. Twego Marzenia. Twej Miłości. 

Jeśli  boli Cię to powiedz, wszystko co tylko mógłbym zrobię dla Jedynej*.

 Jesteś Piegusku,dziękuję! 

Zwierzątka 🐱a zwłaszcza koty!

No i dla Ciebie Chabrooka Szabat szalom. „Spod” Twego okna, o którym nawet nie pisałem kilka dni bo smutne było, nie wiedziałem nawet czy jesteś. Lecz dziś jest piękne jak sama Ty. 

Reklamy

12 uwag do wpisu “Ty i ja – 725

      1. Jak zamkniesz się w klasztorze na szczycie w Himalajach to stać Cię na Nothing box. Ale dla mnie to piąty przyjaciel. Każdy był kochany i każdy miał szczęście. Wiec czemu bać się rozstania. Spotkasz ją znowu.
        A następnego może uratujeszvprzed śmiercią z głodu, uśpienia.
        A uczulenie 😊nie żartuję są metody a kociaki syberyjskie są obojętne dla alergików ☺

        Lubię to

      2. tak juz to jest po dobrym zyciu oddalam ja bo cierpienie bylo zbyt duze aby miala teraz… ona byla jedym z wielu kotkow w moim zyciu nawet nie wiem ilu, to samo z psami i innymi zwierzatkami…teraz czas na mnie bo jako podopieczna lekarzy z Lyme disease znajduje teraz czas i sily tylko dla siebie, ale wiem, ze to tylko male przejscie na ta druga strone

        Lubię to

      3. Żona miała ale bardzo wcześnie zaczęła leczyć. Mnie choć wiele razy spałem ze zwierzętami to jakoś oszczędzają, mam niesmaczną krew?
        Małe przejście?
        Dla mnie ten mały epizod 36 lat temu. Zmienił wszystko .Wszystko! ☺

        Lubię to

      4. Chcialabym miec takze nie smaczna krew ale mnie kochaja wszystkie insekty swiata … moja to chroniczna chyba od matki albo baby you never know. M oje zycie to exsodus nie narzekam, bo teraz mam jak w bajce….ale zdrowie juz nie troche pozno ale zawsze cos. Kocham dzielic sie zdobyta wiedza, mojje umierania zrobily ze mnie jak Kronike Akasha
        I everything know, but that is not always good foor me, czasami chcialabym juz byc TAM, ale chyba jeszcze mam cos tu i teraz do zrobienia…

        Lubię to

      5. No cóż wierzę że Wiesz , czasami wierzę że ja też wiem.
        Ja chyba nie
        chciałem tam zostać, dziś? ?? Róźnie?
        Gdzie kończy się wiedza, przeżycia a zaczyna się to co wytwarza mózg pod wpływem ran?
        Chociaż. .. co za różnica?

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s