Ty i ja – 705

A teraz?  Teraz zostałem sam. Tak było i jest Chabrooka.  Tak było i jest Ty, ktorej oczu nie znam. Lecz wiem że są  zielono złote,  piękne, podobne Bo przecież w tych chabrach też są inne troszeczkę kolory.  .A Ciebie nazwę Pieguskiem. Uwielbiam piegi ,do tego mleczna- bezsłoneczna cera i włosy raczej ciemne. Piegusek- cudnie, oddaje Twą moc jak pewnej malej Pipi. Nnajwiększą , wlasciwie jedyną wadą  urody, wręcz piękna Chabrookiej był i jest brak piegów. 

Ale cóż,  nobody’s perfect!

No a oczy zielone z brązowymi plamkami ma moja Kicia,  teraz jak zwykle na moich kolanach.

A ja sam jestem od zawsze, tzn. od samej śmierci.  Przedtem byłem  normalnym, przeciętnym chłopakiem,  potem stałem się  innym. Obcym lub dziwolągiem.

 Owszem Jak obcy z Nostromo umiałem się  przystosować.  Nawet podobać  kobietom i być  dla facetów autorytetem. Tylko że  prawda była tak inna. Inne poczucie humoru, inna przecież  wrażliwość i inne cele w swym życiu.  Kasa nie była  ważna  dla mnie zbyt bardzo. Potrafiłem ją  robić  lecz mnie to raczej mierziło. Szukałem w życiu celu.  Czegoś? Może  zaprzeczenia tego co zobaczyłem Tam. Zaprzeczenia miłości człowieka?  Mnie! Ach jakim ja bylem idiotą,  gburem, egoistą w siebie zapatrzonym , gdy obok kapitał świat piękny.  Bylem aż poznałem Ciebie!

Przed Tobą  nie było prawdziwego celu moja Jedyna. Poza Miłą, tak właśnie tą, ktorą  skrzywdzilas .  

Pamiętasz Chabrooka jak ważna stalaś się  Ty. Jak moglibyśmy  stworzyć  razem coś wartościowego. To nasze wspólne , rozpoczęte  już dzieło.  Coś  co dziś by istniało,  a Ty byłabyś  nawet autorytetem dla wielu,  w dodatku robiłabyś  właśnie to co Kochasz Jedyna. 

Cóż,  nie tak wyszło,  cała wina jest moja. Bo przecież człowiek przeżywszy swą śmierć nie powinien się  poddać byle  rakowi. I może  nawet się  nie poddałem? Tylko co z tego Najdroższa.  Ty uciekłaś a ja spadłem na samo dno, dna. Z którego się  jeszcze podnoszę. 

Sam , z malutką przerwą, tylko chwileczką Jedyna. Gdy Ty wyciągając swą rękę dałaś mi nowe życie. 

Tak było Chabrooka lecz wtedy nie wiedziałem. .

Dziś. .. Nie ma powrotu. Bo dokąd moja Cudowna 

A Ty Piegusku też  jesteś  Wielka, powinnaś pisać baśnie dla dzieci,  również  a nawet głównie dla wlasnych . Bo będą Kochana, bo bedą! 

Życzę  Wam obu zawsze tego czego pragniecie. Możecie dostać  wszystko, przecież zaslugujecie!. Choćby ze ten mój uśmiech do Was tylko przepiękne . Uśmiech , Którego nigdy nie zobaczycie. .

Taka jest kolej rzeczy : ja kocham Was tylko dla Was, dla samych Was i nikogo innego.

.
Dziwnie to brzmi, prawda cudowne kobiety. Lecz czym to jest gorsze od słów Największego kochającego nas wszystkich…. gdybym tak ja choć trochę Jedyna* potrafił.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s