Ty i ja – 703

A może 307, Twój czarodziejski numer? 

Nic to Chabrooka,  nie ma Ciebie to jakby nikogo nie było.  Nie mogę żyć częściowo więc pewnie lepiej byłoby nie żyć wcale. 

Ale nie!

Nie obawiaj się,  lub nie ciesz. Nie jestem  jeszcze  aż takim tchórzem. Zapewne  będę jeszcze pisał, kilka minut, a może lat? Tak jakby stanowiło to dla Ciebie różnicę? ??

 Dziś, ja idiota wreszcie zrozumiałem. Co jest z tym światem,  czemu tak podleje! Co w nim gdzieś  zaginęło,  a co się  bylo całkiem zepsuło. 

Nie wierzę  w żadną skuteczną naprawę, przynajmniej  taką bezkrwawą!   Jak nie wierzyłem w wolność zdobytą przy jakimś okrągłym stole.

Bo-e gdy, lub jeśli znajdziesz dla nas choć chwilę uczyń bym całkiem się  mylił, proszę !

Czemu tak biadolę od samego rana? 

Ranek był wczoraj, dziś  jest nocne słońce i oczy otwarte, nie widzace przed sobą praktycznie to nic!

Jutro dam ogłoszenie,  do gazyty wyborczej,  bo kto jeśli nie oni mogą spaskudzić wszystko do  dna samego? .

Ogłoszenie brzmieć  będzie : –  poszukujemy zaginionej Miłości,  wyszła  z domów już  dawno, wszyscy myślą że  wróci, matki, ojcowie,  kochankowie i  dzieci.

 Jak wyglądała(?),  dla każdego inaczej. Miała piękne włosy w dowolnym kolorze. Długości całkiem nieokreślonej w dodatku raz miała warkocz a raz łysą głowę.  Oczy koloru kolorowego. Jasne, błękitne,  szroniebieskie. Czasem zielono złote a czasem czarne jak w nowiu noc. 

Wyszła, krzyknęła -wrócę gdy będziesz mnie potrzebował – a Ty zająłeś się zarabianiem. Wieczną Pogonią za czymś  czego nie ma. Czymś  co wmówili Ci.

Za szczęściem Twoim, tylko sam nie wiesz  jak to wygląda, ani na jakiej planecie żyje,   bo przecież  nie tu. Tu miejsce przeklęte przez Twego B-ga. 

On czekał. On prosił  , On wszystko darował.  A Ty?

Zechciałaś go dostrzec w tym innym człowieku. Nie,nie tym zaćpanym , sztucznym gwiazdorze!

W tym co jest obok, gdzieś na ulicy. ..

W tym co wciąż czeka…

Tydzień, 😕bez Ciebie, będzie  mi czegoś bardzo brak. Może Kogoś , …

Jestem idiotą, w dodatku  dyplomowanym (mgr.inż. 😂). Przecież Cię  nie ma! Bo niemożliwe aby ktoś  taki istniał –  zwyczajna kalka z mojej duszy. 

Zwyczajna? … chyba najadłem się  szaleju.

Ale jakoś mi smutno, przepraszam, wszystko się pieprzy . Nie dość że nie istniejesz , to jeszcze wyjeżdżasz. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s