Ty i ja – 699

Bajeczka ☺

Pewinen strudzony wędrowiec szedł całe życie przed siebie. 

Szedł tylko nocą, czasem przy gwiazd świetle bladym, a czasem przy  księżyca rogalu .  

Tam gdzie się  urodził dawno,  już bardzo dawno temu nigdy nie wschodziło  ani jedno słońce. 

Ale on wiedział że Ono istnieje.  Śnił  o nim prawie co noc.

Gdy tak wciąż  parł do przodu, byle przed siebie bez kompasu, kierując się tylko  Krzyżem Południa, spotykał ludzi, czasem dosc nawet ludzkich, choć  wszędzie  były tylko potwory. 

Noc to sprawìała,  że wszystko było jeszcze Czarniejsze w dodatku straszne . 

Pewnego razu wspinając się na kolejny szczyt, w oddali dostrzegł był jakąś zorzę. Światło niezwykłe,  tak całkiem inne, cud pierworodny!. 

Nie wiedział nawet jak to nazwać,  lecz komu są potrzebne słowa,  gdy gdzieś  tam na duszy dnie rodzi się coś,  całkiem od nowa. Coś co istnieje tylko we śnie; tak myślał dopóki żył. 

A teraz?

Musnęło go to szczęście. Wyrwało z otępienia. Na chwilę; zbyt małą aby żyć. 

Zbyt długą by zapomnieć  i umrzeć ot tak sobie! 

 Usiadł więc na tym Szczycie,  siedział i patrzył światłu w oczy. Mało nie oślepł z bólu, lecz był szczęśliwy chwilę. A potem gdy nieopatrznie zamknął swe oczy. Zasnął znużony na swego życia nie osiągalnym  chyba wierzchołku.

Gdy potemiałem był się  obudził,  po chwili małej , a może kilku,  wędrowiec zerwał się w panice.  Gdzieś znikło jego cudne światło,  czy nie zobaczy go już całe życie? 

Znów  zasnął,  nie chciał już więcej otwierać  oczu.

 Gdy spał było  jasno, gdy budził się, … głęboka noc .

Nie wiedział biedny co robić dalej. Przed nim kolejny wielki szczyt. Nie widać  końca tej wspinaczki .. ..

A jednak Wierzył że Coś tam jest!  Poszedł był dalej, rosposcierajac przed sobą ręce. Szedł  nic nie widząc, a jednak nawet na chwilę iść nie przestawał .

 Nie było wokół  już  potworów,  czasem potrafił poczuć tylko jakąś pomocną dłoń w swojej własnej.  Dłoń pomagającą lecz też wymagającą wiecznej pomocy.

Szedł, czołgał się  czasem, nawet zawracał  w chwilach zwątpienia.  I tylko wtedy kiedy usnął , znowu był w pełnym blasku  . Znowu ją  widział i znowu wierzył! 

 W górę i w górę, już tchu brakuje i ciągle nie ma szczęścia przed tobą  .

Aż nagle w jakiejś przełęczy niespodziewany ujrzałeś blask. Czy to jest jakieś  inne światło? 

Jak? Skoro Ono jest tylko jedna?

Precz myśli i roztrząsanie, przecież  niczego nie możesz   zmienić.  Tylko uczucia i ich wyraźanie.  To wszysto co można,  by siebie nie skłamać. 

By swego Słońca  nie oszukiwać,  by ostrzec je przed sobą  samym. 

Przyszedł z daleka dziwny pasożyt, ktoś  który nic przecież  nie chce , a może wszystko?

 Pogrzać się  w Słońca swego promieniach.  A może  jeszcze, jeśli pozwolisz zbudować lustra, pokazać innym .

Pokazać to  że  gdzieś  żyją  w wiecznej ciemności a przecież kaźdy MA swoje światło  , tylko nie zawsze potrafi je widzieć !

 Niestety słońce,  od wieków  samotne i nie wierzące w dobro  w wędrowcu.

 Nawet nie dostrzegając w nim człowieka, choć  może to wszystko przez wszedzie krążące chmury, zamknęło,  zatrzasnęło ten cudny swój świat .

Na zawsze ?  

Przed sobą  też, czy tylko przed nim? 


To już  nie bajka☺

Kiedyś dawno, za lasami i górami powiedziałaś że  ja z Tobą flirtuję. Może,  ale Ty nie zauważałaś we mnie mężczyzny?

 Wtedy i teraz nie chodziło nigdy o żaden tzw. Układ damsko- męski  .  Nie chodziło, nie chodzi i niev będzie chodzić! 

Spytasz czemu, ale może wcale nie spytasz o to?

Odpowiedź jest tak prosta Kochanie,  tak prosta jak w Niego Wiara. Można  ją  zrozumieć na zawsze lecz trzeba chcieć. .. być  po prostu Człowiekiem i nic więcej mój  Skarbie. Niczym i nikim wiecej Najdroższa. ..

Bo Miłość wcale nievjest związana tylko z naszą ludzką postacią a nawet z tym co nazywają płcią moja droga.  Bo dusza jest Nim,  a zatem Wszystkim, nie tylko Kobietą,  nie tylko mężczyzną….

Gdy to zrozumiesz,  nie będzie przeszkadzał Ci ktoś,  kto pokochał Cię tylko za Twoją Duszę.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s