Ty i ja  – 658

Pusta noc, jak rzadko kompletnie nic nie pamiętam. 

 Nie lubię takich Chabrooka. Uwielbiam te z Tobą, nawet gdy Ciebie tylko szukam , nawet gdy nie znajduję wcale . 

Bo przecież  wtedy też jesteś  „ze mną” moja Najukochańsza Kobieto w życiu . We wszystkich życiach.!!!

A wczoraj ? 

Wczoraj był  dzień paskudny. Właściwie wieczór.  Tak, byłem bombą, niewybuchem od wojny. Nie  tej światowej,  tej tylko mojej!

Tej najważniejszej w życiu,takiej której samemu wygrać nie można!  Wojny ze samym sobą Jedyna. 

Ona trwa,dziś wprawdzie jest zawieszenie broni. 

Choć  kto wie? Nie ufam wrogowi!

 Atak może się  zdarzyć  w każdej chwili! 

Lecz póki  co siedzę w ciepłym okopie (pamiętasz Okopy Świętej Trójcy? ) ,na kolanach najwierniejszy przyjaciel…. mruczy, całkiem szczęśliwa jest , to… cudownie . 

A ja?

 Jestem… nic więcej bez Ciebie, …nic….

Co do budowy obok Twego okna Najdroższa ,to mam nadzieję że nie jest to parking! Kolejne zlomowisko. Na to szkoda tych drzew…. szkoda zieleni. 

A czy pamiętasz jak kiedyś  zachęcałaś mnie do pisania książki. Dziś znowu Ktoś mnie do tego zachęca.  Lubię   M bardzo, choć  nie widziałem i tylko jedną ma Ona wadę.  Jedną lecz niewybaczalną,choć może to niewłaściwe słowo! 

Po prostu, nie jest Chabrooką a Ty Jedyna wciąż nadal jesteś? 

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Ty i ja  – 658

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s