Ty i ja – 614

Znów poranek! Po nocy o chabrowymi odcieniu zawsze  jest żal otworzyć oczy. Potem gdy już opadną nadzieje a zamienią się  z nimi wątpliwości, a nawet  czasem strach przed widokiem świata, nikt nad człowiekiem się nie chce zmiłować !  

 Rzeczywistość wciska się mimo zasłoniętych  okien a kogut , może szatan rozrywa bębenki . I mój ,zamknięty dla publiczności, świat znika całkiem. 

Na chwilę,  na mgnienie oka znikają marzenia. A potem wracają z jeszcze większą siłą.  Tak , Chabrooka,  nie mogę Cię puścić. Choć próbowałem przecież,  choć może mógłbym, tylko musiałbym wyrzec się samego siebie! Swej duszy, jej resztek raczej. Tego co zostało tylko z jednej przyczyny. Po to abym nigdy nie mógł,  nie umiał,  zerwać tej więzi. 

Więzów stworzonych przez B-ga ,a może szatana? 

Który to sen już z Tobą Jedyna?  Ile szczęścia raczyłaś mi dać Najdroższa ? Co z tego że tylko w moich marzeniach? Przecież niewielu ma choćby tyle. Nie każdy umie to znaleźć w sobie, lub nie zagubić gdy dorastać zaczyna. Gdy staję się  „dorosłym i odpowiedzialnym” za to coraz mniej ludzkim, niestety Skarbie  .

Prawie 40 miesięcy to z  1200 nocy i prawie w każdej moja Najdroższa ???

Czemu ja, czemu niektórzy nie dorastają,  nie wyrastają  z głupiej miłości. 

A zresztą,  głupia czy mądra,  a jednak przecież Jedyna i bez wątpienia wszystko od Niego. Bo tylko on ma na nią „patent”, a my…?

My tylko czasem dostajemy od niego małą, malutką możliwość. ..

I jeśli ja dostrzeżemy ..

Wschodzi słońce, ..i nie zachodzi do końca świata. .

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s