Ty i ja – 612

Witaj Jedyna, stęskniłem się za Tobą po nocy. Dziś niestety nie  było Ciebie wcale. Dziś mnie opuściłaś ,  zostawiłaś ze wspomnieniami  „sprzed Ciebie”, sprzed najważniejszej epoki mojego życia .

Tylko czy jakieś  „przed Tobą” istniało? 

Te wszystkie dziewczyny, kobiety (a parę ich było ) razem nigdy nie znaczyły nawet tyle jak dla mnie ważny był  Twój uścisk ręki, choć jeden tylko. Twoje spojrzenie, czy przepiękny uśmiech tych cudownych ust Chabrookiej . 

Wciąż myślę czy było jakieś  przed tym? 

 Tak, coś tam było,  jakieś radości, smutki, emocje. No i koty, tak one są przecież wieczne. Trochę ludzi , czasem ważnych dla mnie nawet. 

Lecz prawdziwe życie zaczęło się dopiero gdy pewna Kicia wysunęła się spod kapelusza.

Zresztą wiesz to dobrze przecież Chabrooka! Wiesz lecz nie masz pojęcia co z tym możesz zrobić. Zabić nie dasz rady, i nawet „głód” tu nic nie może zdziałać,  to  nie zaledwie hydra. Tu głów jest o wiele więcej i  odrastają zawsze ! 

Odwiedzę dziś pewnie moje ulubione okno i może znajdę tam choć chwilę radości,  promyk słońca. ..mojego prywatnego słońca, które nawet o tym nie wie. 

Nie wiem o tym Kim jest…dla mnie. 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s