Ty i ja – 604

Witaj Ukochana nieobecna!

A właściwie to nieobecna tylko we własnym mniemaniu. Nigdy nie było, nie ma i nie będzie w moim popier. .. .m życiu nikogo kto choć  w milionowej części byłby tak obecny jak Ty Chabrooka. 

W każdej chwili, każdego dnia, chyba każdej nocy. Tak daleko, jakby na szczycie szklanej, a może lodowej , niedostępnej swymi przepaściami góry. 

A tak blisko! Przepełniając mą duszę, serce i umysł? 

Czy to jakaś fobia, psychoza nosząca Twe imię? Może Jedyna? Wcale nie wykluczam żadnej choroby duszy. Lecz prawdopodobnie  przyczyną jest tylko czy aż Miłość. Pogubione w czasie, a jednak zwykłe-niezwykle przeznaczenie.

Nie było nikogo takiego bo być przecież nie miało prawa Najdroższa. Bo jeśli nasze dusze są jakoś z „jednego ziarenka” to powiedz mi Jedyna, jak mogłem się  oprzeć temu uczuciu wprost  od B-ga? Jak mógłbym uciec, co przecież próbowałem chyba setki razy?

Jedyne co mogłem to zrobiłem Najdroższa. Usunąłem się, wziąłem wszystko na siebie, lecz zrozum mnie moja Jedyna. 

Jak mam żyć takim podwójnym dzienno-nocnym życiem? 

W rzeczywistości której nie lubię bez Ciebie, a jak z Tobą, gdzieś tam w tych cudownych marzeniach od lat, gdy jeszcze nawet nie miałem pojęcia jak wygląda moje marzenie,  jaka jesteś Ty. …

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s