Ty i ja – 587

Witaj Jedyna, chyba mi się wszystko pieprzy? Może się pogarsza? Zaczynam snuć teorie spiskowe?  Wydaje mi się że  znikają wpisy z pewnych „rozmow”, że ktoś ten mój blog zaczął kontrolować…

Sam nie wiem  w co wierzyć Chabrooka . Ale przecież nie robię nikomu żadnej krzywdy. Owszem „rozmawiam” z kilkoma osobami regularnie ale poza jakąś ciekawością innego,  według mnie wartościowego Człowieka,  może poza próbą pomocy na miarę moich ograniczonych możliwości,  nie ma w tym nic więcej. Z ręką na sercu! 

Może niepotrzebnie wtrącałem się  w pewne biuro projektowe, ale cieszyłem się  że pracujesz, chciałem pomóc,   pewnie wyszło tak jak zwykle i zamiast Ci pomóc tylko przeszkodziłem. 

Może,  może. ..jestem tym przejęty. Jeśli zrezygnowałaś  z pracy z mojego powodu…

Wciąż  staram się  naprawiać swoje własne grzechy a potem okazuje się  tylko że znowu coś zepsułem. 

Jestem toksyczny, ktokolwiek mnie dotknie musi cierpieć za to.

Nie potrafię tak dłużej. ..

A może to wszystko tylko wytwór chorej całkiem  głowy. Może to psychoza, schiza paranoidalna? 

Może tego wszystkiego nie ma? Bo czemu coś takiego jak ja miało być istnieć Jedyna?

Może i Ciebie  nie ma…

Znów  świat bez Ciebie? 

Świat bez słońca, bez uczuć…jaki sens tu żyć?

Nie,nie zabiję się  dziś,  przecież MUSZĘ WIEDZIEĆ!
😕 Ok, przemyślałem podczas koszenia trawy. Nic się  nie stało, rzeczywiście pewna sympatyczna osoba skasowała część  wpisow. Zapewne czytając mój blog uznała że jestem wariatem albo jestem niebezpieczny dla  otoczenia😜?

Cóż,  pewnie ma swoje racje, ale dla mnie to kolejna nauczka że prawda nie jest najlepszym towarem. 

Ale przecież  mogę  zmienić  wiele, zwłaszcza dla kogoś ale nie dotknę raczej swych zasad.

Choć. ..kto wie?

No i patrząc na świat, a raczej jego pewne elementy, zaczynam się  poważnie obawiać że znów Ci jakoś zaszkodziłem. Nie  rozumiem,  co prawda, czego się  jeszcze boisz ale widocznie tak jest Chabrooka. Nie doszłaś całkiem do siebie i wciąż  gdzieś  z szafy wychylają się  potwory. Nie wiem  co mogłbym zrobić,  przecież byłem  taki ostrożny. Przecież nie odzywałem  się do Ciebie ani nie podchodziłem pod Twoje okno. Owszem  widywalem je, lecz tylko z daleka…?

W czym mój błąd Najdroższa?  Blog???

A skąd  masz niby o nim wiedzieć? A nawet gdyby… , to przecież jeśli czytasz to wiesz że jesteś bezpieczna. I wiesz że byłaś. .

Jak mam Cię pomóc moja Najpiękniejsza?  Zniknąć z tego świata?  

??? Gdybym choć  był pewien że to Ci pomoże. ..

A zresztą co ma być to będzie,  słoneczny dzień czy ponura jesienna zawierucha? 

Cóż to za różnica?  Życie bez marzenia czy śmierć choćby po to abu ten Ktoś nie zaznałem przykrości. …

Sam nie wiem, a czasem już byłem tak blisko, nawet u samego celu…. i co? Cel nie okazał się  celem a tylko etapem, który zmienił wszystko. Czy jest inna, lepsza droga moja Chabrooka? 

Znasz ją, taką  gdy prawda i nadzieja zwycięża? Gdzie Miłość jest zwykłym codziennym uczuciem. Po prostu jest…w każdym z ludzi..

Znasz choć kierunek do Niego? Pokaż  mi tylko, nic więcej od Ciebie dostać nie mogę , myśląc i marząc o życiu z Tobą. Nie  moja Jedyna na świecie,  wcale nie z Tobą lecz całkiem dla Ciebie. …

No i chociaż okno dziś ładne! 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s