Ty i ja – 575

Witaj Chabrooka,  wciąż mam to kretyńskie wrażenie że jesteś  gdzieś blisko. A przecież dzieli nas przynajmniej ze 20km. Nie, to nie jest daleko dla człowieka który spędził 11 miesięcy na M.Beringa. 

Ale jeśli chodzi o odległość między nami  to każdy centymetr, milimetr to tak daleko jak moja ulubiona Kasjopeja.

A może jeszcze dalej.

Wiem, jesteś we mnie! W mym sercu, w duszy. Pełno tu Ciebie. W dzień i nocą. To piękne,  cudowne moja Najdroższa lecz też czasem trochę przygnębiające. Wzmaga to przecież moją tęsknotę,  a po co, skoro Wiem że bardziej dostępne jest dla mnie Niebo niż dotyk Twej dłoni, zapach  czy choćby Twój uśmiech moja (przepraszam , wiem że nie mam prawa tak Cię nazywać ale jeśli ma się kogoś na zawsze w duszy?) Ukochana…

Nie tylko Ty zawsze uciekasz,  chyba? A może to zawsze Ty, bo czym byłby Świat bez Ciebie, nawet bez Twych ucieczek przed samą sobą? 

A dziś gdy mnie już w Twym małym świecie nie ma to przed kim postanowilaś uciekać Chabrooka? 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s