Ty i ja – 563

Co za kretyński a w dodatku pretensjonalny tytuł?

Było kiedyś coś takiego? Chabrooka? 

A może będzie ,czy chociaż jest jakaś minimalna choć szansa że może  zaistnieć taki związek? 

„Ty i ja”? Choćby jako para przyjaciół, znajomych? Obcych którzy uśmiechają się do siebie gdy spotkają się przypadkowo. Nawet to się nie zdarzy. Nigdy!

A mi jak powietrza brak Twego uśmiechu. Wydawało mi się że  znajdę inny uśmiech w zastępstwie. Pomógłem kilku, może kilkunastu osobom. Ich uśmiech i wdzięczność były tym co przynosiło choć niewielką ulgę.

Tylko że zawsze widząc czyjkolwiek uśmiech, myślę że jest piękny. Że daje wokół życie, lecz tego co dałby mi sens życia nie zobaczę już nigdy….

W sennych marzeniach…owszem, tylko po co wstaje świt? 

Cóż, czy moje życie nie mogło być zwyczajne. Kiedyś zarzuciła mi to. Lecz czy to ja chciałem  przeżyć własną śmierć. Co najmniej jeden raz?

Co najmniej, bo przecież  wczoraj przeżyłem to wszystko znowu! Nadal mam łzy w oczach. Nadal nie mogę zapomnieć!  Sam nie wiem czy to wszystko było 30 lat temu.

Czy wczoraj?

 Po co takie badania? Eksperymenty na wciąż żywym organizmie?  A może już  dawno wcale mnie nie ma, a wszystko to to moja kara. Moje piekło ?

Może i byłoby lepiej Jedyna? Bo jeśli nie to wszystko przedemną  .

Choć czy szatan może posłużyć się boską miłością. ..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s