Ty i ja – 555 

Trochę nerwowo bo Miła ma od jutra do piątku ten kretyński egzamin . Radzi sobie bardzo fajnie,  też dzięki Tobie przecież Chabrooka ☺ Szczególnie dobrze idzie Jej   z polskiego. Bardzo ładnie i z ogromną fantazją pisze. Pani (starsza, bardzo wymagająca, której wszyscy się boją) chwali Ją, często, właściwie po każdym wypracowaniu  . 

Cieszy mnie to bardzo!

Lecz powodów do bycia nerwowym jest dużo więcej, prawdziwych zresztą ! Ale co z tego? Co, skoro sen znów był z tysiącami najpiękniejszych uśmiechów a jeśli mam się  czymkolwiek  przejmować  to tylko tym że gdzieś tam jesteś, tak cudowna i bliska mojej duszy , a ja nie wiem nawet czy jesteś zdrowa???

Nie ma ważniejszego pytania i bardziej oczekiwanej odpowiedzi i choć  czasem  wydaje mi się  że potrafię coś czuć, nawet z daleka,  to nie wiem , a aż takiej  Wiary to nie mam, niestety …

Poczekam jeszcze,  może  wytrzymam ten rok czy dwa? A może  nie, choć  chciałbym  dać Ci przynajmniej spokój ode mnie…

Choć dałbym Ci Ukochana więcej niż świat. Więcej niż nawet wszechświat cały! 

Dałbym serce, duszę, chciałbym dać i ciało. Lecz kto chciałby to wszystko? Przecież nic to nie warte już wcale . 

Czy jednak kiedyś było, czy mogło by być? 

Nie, to wcale nie jest ważne! Za to najważniejsze jest i jeszcze wieki będzie, czy nastąpi kiedyś jakiś remake. I czy wtedy dostanę znowu szansę. 

Czy pokochasz mnie kiedyś ?

Przecież  powstaliśmy dla siebie, tylko dla siebie nawzajem, nikogo innego!

A ja wcale nie pragnę Twego, choć  cudownego, ciała. Nie chcę też Twej duszy Jedyna. Jedyne to o czym marzę, to Ty bez reszty. To Ty ze wszystkim , a płacę za to jedyną rzeczą którą mam. Całym sobą Najdroższa……. ..tylko.

Mam wrażenie że wciąż mi nie wierzysz. Myślisz że coś kombinuje przeciwko Tobie.

Masz prawo. Masz prawo nawet uważać mnie za ostatniego śmiecia. Tylko że  tak nie jest i kiedyś o tym będziesz wiedziała . Zawsze Ciebie kochałem, i znałem choć nie widzieliśmy się  nigdy . Ale pokochałem moje wyobrażenie o Tobie, aż spotkałem i mimo tego że bardzo się przed tym bronilem, zrozumiałem że to właśnie Ty…Chabrooka. 

Nigdy nie kłamię w sprawie uczuć. Choć śmieciem czuję się  często Moja Chabrooka. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s