Ty i ja – 547 

Cóż Ukochana nie bardzo wiem co myśleć, po raz stutysięczny ósmy! Okno połowiczne, ale to Coś w porównaniu z ostatnimi tygodniami.  Cieszę się, choć tak jakoś smutna ta radość. Pełna pięknych wspomnień i melancholii. Tak jakbym był zakochany albo co?

A przecież wcale nie jestem, ani trochę? 

Jasne  że kocham, nawet do „szaleństwa”. Przecież byłem „u czubków”. Właśnie! 

Kiedyś napisałem – kocham lecz nie jestem zakochanym.

I co?

Zakochanym można być co drugi dzień. W kimś innym każdym razem. A Kocha się tylko czy Aż jeden raz. I nigdy już  więcej nie będziesz chciał nikogo innego.

Czy można z tym źyc bez tej Jedynej. Chabrookiej!

Może. ..


Dziś szukam pojednania, ze sobą, …może. ?

Lecz poprzez innych ludzi. Tych których może skrzywdziłem a może to Oni…

Tych których kochałem a nasze drogi się rozjechaly. Chciałbym pojednać się że swoim JA poprzez odnalezienie innych. Ich racji,  ich światów, uczuć. Wszystkiego co dla nich ważne  (i znowu wrażenie że to już było i widok Twych oczu które rozumieją to co chciałbym Tobie przekazać,  czego sam nie wiem ale Ty widzisz we mnie jak w lustrze siebie. Dejavu  cudowna ).

Chciałbym znów być przyjacielem, bratem czy ojcem. Chciałbym  być tylko na zawsze  Twój.

Lecz wśród innych bliskich i obcych. Wszystkich !

Po chyba 5ciu latach ciszy rozmawiałem z bratem.

Chciałbym być  w zgodzie z każdym. Szczególnie z tymi których kocham. 

Czuję coś? Nie wiem Najdroższa. Chciałbym wiedzieć, czuć…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s