Ty i ja – 536

Wiosna, czwarta bez choćby widoku najpiękniejszych oczu na świecie. Brak mi Cię Chabrooka, tylko że gdybyś tu była gdzieś obok to chyba zapadł bym się pod ziemię.

A przecież to właśnie tam, pod ziemią, być powinienem. Już dawno! 

Dziś nikt by nie rozpaczał wcale, jeśli kiedyś w ogóle. Nikt by już nie pamiętał. Niektórym było by łatwiej, może? 

I słusznie bo po co i kogo pamiętać, za komentarz tęsknić czy płakać ? NIKOMU naweto modlitwa nie pomoże,  bo jak modlić się  za cień, za kogoś kto nigdy i nigdzie  nie istniał. Choć może, przez te 100 godzin w niecałe raptem 5 miesiecy.

Nawet marzenia nie dopisują. Są owszem lecz bolą. Zbyt wszystko staje się piękne, gdy tylko pojawiasz się  Ty. A potem…pustynia. ..

Żeby chociaż.

A tu….próżnia. .. jak kiedyś. ..Zanim słowo stało się ciałem .

Nocami, pod powiekami we dnie. Wybacz Najdroższa ja wcale nie umiem już żyć. Nawet oddychać… ,tylko czy kiedyś umiałem cokolwiek?

Życie?

Bardzo żałuję że nie odszedłem. Wtedy, a może teraz jest jeszcze czas?

Gdybym potrafił uciekać, odwrócić się i po prostu biec…gdybym potrafił?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s