Ty i ja – 516

 

9.03

 

Trudna data! Tak Chabrooka trudno żyć ze świadomością wyrządzonej krzywdy. Jeszcze trudniej gdy chciało się i chce nadal jakoś tę krzywdę naprawić a nie daje się rady. A do tego świadomość że od dwóch lat jest się skazanym przestępcą i to głównie za coś czego się nie zrobiło!

Ciężkie dwa lata, z pobytem u „łagodnych wariatów”, z całym pasmem nieszczęść, z których wciąż największym jest brak świadomości tego że mogę to wszystko naprawić, że Jedyna i nie tylko Ona mi przecież wybaczy! Z tym uczuciem że samemu sobie nie potrafi się wybaczyć! więc jak ma wybaczyć ktoś inny? Może poza NIM, bo ON przecież zna moją duszę. Choć kiedyś myślałem że ktoś jeszcze ją zna, ktoś tak bliski jakby pochodził z tego samego „ziarenka”. Ktoś kto widział tak samo, czuł podobnie. Ktoś kto powstał jak Afrodyta z piany, powstał też z „powietrza” bo z moich marzeń. W dodatku uważał mnie za „wspaniałego człowieka”??? Tym większe rozczarowanie???

A ja się przecież nie zmieniłem, nawet Wtedy, realizowałem tylko swe zasady! Te same, które znałaś, obrona tych których kocham. Tylko że wtedy też przed „tymi” których też kochałem. Ta nie ja się zmieniłem! To zmieniła się Twa pozycja. Niestety Najdroższa, lecz oczywiście cała Prawda jest Twoja a wina moja, bo to ja powinienem DAĆ  K, radę!

Przecież : – „Ja zawsze wybaczam”!!!

Ale czy może rozumieć cię ktoś skoro nie rozumiesz się sam. Niby wiesz „wszystko” , na wszystko masz odpowiedź, poza własnymi pytaniami do siebie! Jedno wiem Moja Najdroższa, jeśli nie wiem i nie umiem NIC, to jedno z pewnością  – UMIEM CIĘ KOCHAĆ.

 

I pewnie nie umiałbym tego wcale, gdyby tylko kiedyś nie wykonał właśnie tego telefonu. To było mi przeznaczone? Ty bylaś Tą którą pokazał mi TAM??? To do cholery , czemu tak długo zwlekałaś???

No i dwa lata, tyle na ile zgodziliśmy się przed rozprawą. Później ani Ty ani Twoja „papuga” nie uszanowaliście swego własnego slowa!!!

Duma!!!

Ale , co tak dziwne i niespotykane dla mnie, który nikomu nie wybaczył gdy ten skrzywdził mi najbliższych, tutaj rozumiem Ciebie. W tym przypadku wcale nie ma pretensji, a jeśli to tylko do siebie, że pod wpływem tabletek uspokajających zgodziłem się na to na co nie powinienem. Na przyjecie na siebie kary za czyny kogoś innego. Zapewne kogoś z Twych „ważnych” , ale było , minęło……

Dziś mija dwa lata. Przeżyłem je jakoś, sam nie wiem. Przeraża mnie jeszcze ten rok, choć zapewne minie.

Tylko czy przeżyję. Czy będę jeszcze Czlowiekiem.

A może to właśnie moja nagroda, choćby za dobroć dla zwierząt. Bo przecież im więcej przeżyjesz tym bogatsza twa dusza. Tym jesteś silniejszy, może….

W dodatku kto wie czy bez tego wszystkiego zdalbym sobie sprawę z tego co zdarzyło się przy życia mego końcu? Czy wiedzialbym że spotkałem swą wymarzoną? Swą jedyną Miłość?

 

Chyba nie Najdroższa, lecz spotkałem poznałem i tym nie skrzywdziłem nikogo!

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s