Ty i ja – 513

 

6.03

 

Wczoraj???

Wczorajszego dnia nie było, a może był tylko ja nie chcę o nim pamiętać. Wiem, że Ty wiesz, że znasz to uczucie gdy dzień jest taki że wszystko jest „przeciwko tobie”???

Wczoraj nawet ślicznie wyglądające okno/ dzisiaj też jest urocze!/ nic nie pomagało, choc nie wiem gdzie skończyłbym dzień gdyby nie ono?

Zbyt wiele, Chabrooka. Zbyt wiele tego co wciąż jest we mnie złe. „Zła Karma” , tyle zlych myśli, skierowanych do wewnątrz, do siebie. Tyle wyrzutów sumienia, tyle rozliczeń ze sobą???

Kto normalny to wytrzyma? Tyle zła wciąż powraca! Do mnie! Choć przecież tyle nigdy nikomu nie uczyniłem! A dobro!

Czemu ono nie wraca? Pewnie jego nie było, albo nic nie warte?

Żal! Wczorajszy dzień jeszcze trwa. Bo to co złe tak szybko się nie kończy. A Ty?

Nie myśl Najdroższa że wszystko to Ty! Że wpadłem w ten dół gaszonego wapna za Twoją przyczyną. Owszem! Jesteś „cegiełką”, lecz takich „cegiełek” jest kilka. Co tu mam wymieniać.

Zebrało się kilka spraw na początku końca mojego świata. Część z nich/ wcale pokażna, z pewnością najwieksza/ związana jest i była z mą ukochaną. Bo przecież do dziś oprócz poczucia winy , dręczy mnie też poczucie krzywdy doznanej. Ja nigdy nie zgodzę się z tym że zostalem ukarany za coś czego NIE ZROBIŁEM. Choć sam, ze względu na rodzinę i Ciebie przyznałem się do przestępstw niepopełnionych. Sam więc sobie nałożyłem te „kajdany” , których nie potrafie znieść ? Paranoja i psychoza!

A ja w tym żyję, z tą świadomością! Winy i krzywdy. Popi…lone to wszystko. Gdyby tylko choć wina……..

Z Tobą, poza przemożnym i wielkim uczuciem miłości zwiazany jest też najwiekszy mój zawód. Bo przecież to jak potraktowałaś Miłą.

To że kiedyś ja też liczyłem na Twe wsparcie, a Ty? Tobie nie chciało się odpowiedzieć na moje błaganie o slowa otuchy. Od Tej, od której może nie miałem prawa żądać. Lecz jedynej od której te słowa sprawić mogły cud! WSZYSTKO!!!

TY MOGŁAŚ UZDROWIĆ MNIE JEDNYM SWOIM UŚMIECHEM, dotknięciem dłoni.

Szeptem: – jestem z tobą-

Ty, cudowna lecz tak delikatna? Ty potrzebująca wsparcia, którego Tobie nie szczędziłem Kochanie! Nie szczędziłem, przyznaj! To było dla mnie Najważniejsze przecież!

Ty nie poznalaś że możesz dać mi sens życia, dać cel, dać wolę i ochotę/ nie dzielnice warszawy/. Mogłaś dać mi życie, a wolałaś uciec, udając że nie rozumiesz.

Robisz to w dalszym ciągu. Wciąż udajesz!

Przed Chabrooką Kochanie!

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s