Ty i ja – 475

 

Potem

Może nie taki zły ten dzień Chabrooka? Teraz roleta prawie na górze.

Ale,… może znowu grasz przed kimś szczęśliwą, bo nadszedł był czas powrotu Mamy? Twoja sprawa, choć nikt bardziej ode mnie nie rozumie co znaczy ochrona swych bliskich. Raz tylko nie rozumiałem i naraziłem Ciebie, najbliższą mi kobietę na stresy.

Cóż?

Wtedy nawet nie podejrzewałem !

Najpierw tego że obejdzie Cię moja choroba, czy nawet życie. Przecież dziesiątki razy podkreślałaś jaki to ja jestem mało dla Ciebie ważny. Potem że przejmiesz się tymi bzdurnymi prośbo-groźbami, tym bardziej że wycofywalem się z nich po kilku minutach. Myślalem że rozumiesz, że wiesz że nigdy nie mógłbym zrobić krzywdy nikomu poza obroną , poza sytuacją gdy broniłbym slabszych.

A krzywda Tobie/???/, komuś kogo kocham/ bo przecież nie robiłem z tego żadnej tajemnicy!/ to w ogóle nie mieści się w mym malutkim rozumku. To coś niemożliwego! Wolałbym zabić sam siebie, wbrew Boskiemu prawu , niż spowodować aby choć jeden wlosek spadł z tej najbardziej kochanej głowy. Świadomie………

Nudzę, prawda?

Rozumiem że mogę sobie kogoś kochać ale zanudzać kogoś z pewnością nikt nie ma prawa!

Nic zresztą się nie zmieniło, choć „odsłona” zrzuciła z maj duszy może  ze dwie tony. Lecz czy jest mur, czy go już nigdy nie będzie, to co ma się zmienić?

Moje uczucia……tysiące lat miną a moja miłość gdzieś będzie istnieć.

Jak to możliwe/?/, nie wiem Jedyna, lecz wiem …..że bym wiedział , gdybym miał choć ze dwadzieścia lat mniej………..

A zresztą!

I tak nie kochałbym bardziej niż teraz………nigdy nikogo bardziej niż Ciebie… nawet jeśli nie istniejesz …dla mnie!

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Ja zdaję sobie sprawę że to co piszę musi być nudne. Ale to nie jest o moim życiu, tylko o jego niewielkiej części. O Tobie, mojej Najważniejszej .Nie całe życie, lecz jego serce, jego Najwyższy sens. Meritum???

O wiele więcej.

Jesteś ważniejsza niż wszystko co się zdarzyło i zdarzy, cóż mogę? Po prostu tak czuję i tak jest. I wierz mi , nawet to w co nie wierzysz i nie uwierzyłaś. Też !!! było prawdą lub tak jak prawdą bo wierzyłem w to co robiłem. Nigdy nie próbowałbym oszukać kogoś kogo kocham, nawet gdy raniłem to w coś wierzyłem, choć wcale nie umniejsza to mojej winy.

Miłość jest Prawdą, a prawda musi zmuszać do szczerości inaczej po co w ogóle żyć.

Jakie to wszystko popierdolone, ” mózg rozje..ny” jak powiedziała Twa koleżanka. Chcesz być dla kogoś najlepszym z ludzi, dla Niej, dzięki Niej. Chcesz być codziennie lepszy. A ranisz, zabijasz, w dodatku sam tego nie możesz znieść. To jakby przypadkiem rozgnieść w pięści pięknie śpiewającego skowronka. Miedzy palcami wychodzą flaki, a serce Twe krwawi od tego ptasiego krzyku. Sam zabijasz siebie, swą własną część . Istotę taką samą jak Ty, nie chcesz lecz robisz to. I to ty będziesz przez to chorować najbardziej!

Mózg rozjebany………………

A ja wciąż myślę co w Tobie jest tak niezwykłego. Wiem że jest, czuję to, widziałem , a nie potrafię zdefiniować. Niczego nie pragnę i nigdy nie pragnąłem bardziej niż mieć ten czas aby tę najważniejszą dla mnie prawdę pojąć. To tak proste, bliskie i oczywiste. Moja dusza wie, to ja chyba też, tylko jak zrozumieć swe własne uczucia?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s