Ty i ja – 467

 

30.01

 

Wszystko się sypie, ale co mi tam?

Owszem to pewnie ważne że wypowiadają mi kredyty, że pędzę ku finansowej zagładzie. Pewnie bardzo ważne! Nie ze względu na mnie samego. Ale tak chciałbym być ojcem , który nie jest zawodem dla swej córki.

Może w następnym życiu? Bo w tym,….,ech…. szkoda gadać….

Wszystko się „rozsypało” prawie trzy lata temu! Trzy lata zagubienia, tęsknoty , braku zgody z samym sobą. Ze światem? A co to jest „świat”? Brak wybaczenia samemu sobie, brak, choć czasem tłumaczę sobie że inaczej nie potrafiłem, że byłem o wiele łagodniejszy niż byłbym w stosunku do kogoś innego…. . Co z tego???

Rany bolą! Niezagojone o wiele bardziej. Lecz wierz mi „moja” Najdroższa , największy ból to ból kogoś kogo kochasz. Najtrudniej poradzić sobie z bólem sprawionym samemu komuś kto według ciebie jest Najwspanialszym człowiekiem jakiego miałeś szczęście poznać….

Bez wybaczenia…………………., czy starczy czasu i pokory?

Dziś Twe okno zamurowane prawie do południa, potem owszem , znów całkiem śliczne. Choć tyle….

Najgorsze dziś przeżycie? Wcale nie po otwarciu „liściku” z banku, z wypowiedzeniem umowy, na kilkadziesiąt jeszcze tysięcy. Kasa??? Nigdy mnie nie podniecała, jej posiadanie czy jej brak. Zawsze można ją zarobić, leży na ulicy. Tylko jeden drobniutki feler, trzeba chcieć i trzeba mieć siły. A dziś u mnie kompletny brak i sił i chęci. Cóż , leczę się z tego, tylko….., lekarstwa wciąż „nie dowieźli”.

Czy można umrzeć bo żyć się nie chce? Nie zabijając się samemu?

A zresztą, kogo to obchodzi? Z pewnością nie Ciebie, mą niedoszłą muzę, piękną oraz mądrą. Zbyt młodą jak dla mnie. A może nie tylko zbyt młodą? Może nigdy i nigdzie nie jestem wart Ciebie, nie będę nawet za tysiące lat…………….

Dziś najprzykrzejszym był widok muru w Twym oknie. Zawód….. zamiast choć odrobiny radości…

A dzisiejsze najpiękniejsze przeżycie? Tak! Znowu okienko, trzy godziny później. Przepiękne! Świadectwo tego że Ktoś kogo kocham i kochać nie przestanę, żyje.

Bo choć nie wiem jak, bo choć ta niewiedza jest najcięższym kamieniem na sercu i duszy, to samo to że istniejesz Chabrooka jest dla mnie odpowiedzią na podstawowe pytanie – Po co żyję, jaki sens miało me życie?

Jeden Najdroższa , poznanie Ciebie. Najwspanialszej kobiety z mych snów przez cale me życie.

A to że uciekłaś?

A jak mogłoby być inaczej Jedyna. Skoro nie mogłem/ nie !!! potrafiłbym!!!/ wziąć cię jak mężczyzna kobietę w ramiona, to po co miałbym patrzeć w Twe oczy?

Kochać czy być kochanym, ……, a przecież są ludzie/może/ którzy znajdują i jedno i drugie.

 

Gdybym dziś choć potrafił wierzyć w wędrówkę Dusz?

Tak cieszę się że potem roleta była na górze!

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Taaaa…, Twoje oczy,……chciałbym je widzieć całe życie. Nie istnieje coś bardziej interesującego niż ludzka dusza. A Twoja,….., to najbardziej z najbardziej interesujących!

W dodatku tak mi bliska………….

 

Twoje OCZY, jedno wiem Najukochańsza, zobaczę je jeszcze,……….., kiedyś, choćby to był ostatni mój widok na tym świecie.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s