Ty i ja – 464

 

25.01

 

Witaj Chabrooka!

Od kilku dni męczą mnie straszne koszmary/ dziś w nocy Kicia była bardzo chora, swoja drogą coś jej dolega, potem jadę do lekarza!/.

Ani śladu Ciebie, a gdy już jesteś to wszystko takie przerażające. Dzień zbyt mocno wpływa na noc. Na tę noc , która była moją wolnością, mym małym rajem okraszonym cudownym uśmiechem i widokiem najpiękniejszych oczu. W dodatku patrzących w moje własne bez cienia niechęci, nie zawsze ale najczęściej!

Bajka, wiem! Lecz kocham bajki. Zawsze , od dziecka do teraz też. Przecież by umieć marzyć trzeba je kochać , a by stawiać sobie cele większe niż przejście na drugą stronę ulicy, też konieczne są marzenia. Glupie , prawda???

Stary i głupi dziad i jeszcze jakieś marzenia?

Przepraszam Jedyna, nie potrafię inaczej.

A dziś znowu zdałem sobie sprawę z tego że nie mam szans na odzyskanie swego życia. W zasadzie

żadnych choćby troszkę realnych. Bo aby je odzyskać musialbym zrobić porządek z calym szeregiem spraw. Trudnych i łatwych. Musiałbym lecz nie mogę! Znów wraca przygnębienie. Znów poranki są straszne. Znów leżę godziny z zamkniętymi oczami i przed sobą udaję że śpię wciąż.

Żadna stala poprawa nastroju niestety nie wchodzi w grę. Bo nie potrafię znów cieszyć się życiem gdy brak mi wybaczenia od mojej Najdroższej. Gdy nie wiem co z Nią, gdy wciąż o nią się boję i martwię. Cóż, taki już jestem i nic ani nikt poza Tobą nie może przywrócić mi mego Pokoju.

Nikt , ani żaden „narkotyk” nie ukoi tego ciąglego bólu, tej tęsknoty za tym aby wiedzieć po prostu że „dajesz radę” Najdroższa.

Tak niewiele mi trzeba do szczęścia, a przecież to dla mnie NIEOSIĄGALNE!

Nie wystarczy, jak chocby dziś zobaczyć przepiękne okienko. Zobaczyć światło zapalone Twą cudowną rączką. To mnie cieszy, lecz nie odgania mych potworów z szafy na stałe.

Taki jestem, słaby, gdy pomóc nikomu nie potrafię…………….

 

Choć,…., widzialem dziś Gusię, wygląda na zdrową, czuje się nieżle. Gdybym to samo wiedział o mej ukochanej…………..

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s