Ty i ja – 434

 

20.12

 

Ostatnie dni kolejnego straconego roku. Roku bez widoku słońca, czyli bez Twego uśmiechu Chabrooka. Wierzę że gdzieś tam ten uśmiech jest, pojawia się, oby jak najczęściej. Lecz dla mnie to tylko nadzieja i może Wiara, aż wiara, bo przecież dotyczy najważniejszego.

Mojego marzenia, tylko mojego! Choć nigdy nie tknę Go nawet palcem. Choć nigdy nie będziesz Moja to zawsze tylko moim marzeniem zostaniesz. Dwojako, bo przecież będziesz mym marzeniem zawsze, i będziesz tylko moim marzeniem. Choć życzę Ci Najdroższa inaczej, to realnie trudno Ci będzie znowu spotkać miłość. A zresztą, …, trzeba wierzyć, trzeba mieć też coś więcej. Nadzieję?

Nie, chyba nie o to chodzi, sam nie wiem, lecz wiem że Ty masz wszystko by kochać Cię bez żadnych granic, tylko czy Ty sama jesteś do tego zdolna? Czy byłabyś w stanie przełamać się i kiedyś czuć się z kimś jako „my” a nie jak zawsze jako Ty i reszta. A nie że z góry zakładasz że będziesz potrzebować tej rolety, którą czasem zechcesz opuścić.

Ok. Czym innym życie, czym innym marzenia. Tylko czy Ty potrafisz się z tym pogodzić?

Czy nie będzie to tylko zwykłe tchórzostwo i wywieszenie przedwczesne tej blado – trupiej flagi?

 

Powiesz że to nie jest wcale moja sprawa! I miałabyś rację moja Jedyna. Gdyby nie to że ja nic nie zamierzam Ci nigdy wmawiać. Niczego Cię już uczyć i w żaden sposób nie wpłynę na Twe życie. Nawet gdyby jego księga leżała przede mną otwarta, a w ręku trzymałbym klucz do Twego życia Najdroższa. Kocham, pragnę i tęsknię, lecz moja Najdroższa, ja nie chciałbym nic zmieniać w Tobie, a jeśli coś to tylko to co sama byś chciała.

A gdybym miał siłe aby zmienić cokolwiek w rzeczywistości to zmieniłbym jedno, swą datę urodzin. Tak aby nie mieć więcej niż inni a tylko by była szansa przeżyć swe życie z tą jedyną kobietą. Bo choć żyć warto, bo choć warto tez kochać, to czasem też oprócz dania z siebie wszystkiego, każdy chciałby poczuć się kochanym, przez tego lub tą na której najbardziej mu w życiu zależy.

Bo po co śnić, marzyc Najdroższa, jeśli nie pragniesz spełnić tych własnych snów? Po co w ogóle żyć nie umiejąc marzyć? Czyż nie na marzeniach, zdolności do nich polega potęga duszy czlowieka?

Twojej i nawet mojej, cudowna marzycielko. Czy Nadal???

 

Zmartwiłem się/inny temat/ dziś. Lekarze przesadzili z prochami dla Gusi. Zasłabła, prawie by zemdlała. Ciśnienie 70/50 !!! Zbyt wiele leków! Potem prosiła abym się nią zaopiekował/ tak jakbym tego nie robił wciąż/. Po 30-40 minutach ciśnienie wzrosło. Wróciły trochę kolory, teraz już jest dobrze. Lecz ja wciąż myślę jak delikatny jest człowiek. Jak kruchy i czuły i jak mocny potrafi być czasem.

Zresztą , każda myśl jest tylko przywołaniem wspomnień, z tych kilkudziesięciu godzin, a może ze snów……………….

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

Chanuka za kilka dni, a ja chciałbym Ci ofiarować to co mam. Moje serce, choć nie jest czyste to bije od tak dawna dla Ciebie. Pewnie jeszcze dla kilku innych osób, lecz bez Ciebie już byłoby prochem może!

Nie ma Cię! Ale dziś wtorek, we wtorki Cię nie było. Jutro środa, kiedyś jeden z trzech najpiękniejszych dni tygodnia. Czasem, nie raz przecież, jeden z niewielu dni gdy życie było tak nieprzyzwoicie, nieziemsko cudowne jak oczy i uśmiech, które je takim czyniły.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s