Ty i ja – 433

 

19.12

 

Znów myślę o Tobie Chabrooka i znów zalewa mnie potok aż tak diametralnie różnych uczuć. Owszem, dominuję radość, a nawet coś w rodzaju dumy. Radość ??? To oczywiste. Bo przecież kocham kogoś tak cudownego jak Ty. I przecież wreszcie, kiedyś stanąłem oko w oko ze swym największym marzeniem, choć wtedy gdy stałem to nie wiedziałem jeszcze. A może wiedziałem, gdzieś podświadomie musiałem przecież czuć…..

Duma? Bo kocham kogoś kto zasługuję na to najbardziej ze wszystkich znanych mi ludzi. A ja nie tylko Ją kocham, ja też poznałem się na niej choć przecież czas był dla mnie niezbyt ciekawy i sprzyjający. Radość, duma i jakiś ciągły, nieustający rodzaj zachwytu??? Nad wszystkim co jest „Twoje”, co wiąże się w mej pamięci z Tobą. Z Jedyną, z Najpiękniejszą. Z całym moim światem od kiedy go pamiętam. Choć moja pamięć nie jest aż tak długa, krótsza od tego co wynika z metryki, o tyle lat ile Ty masz teraz.

Znak? W znaki już nie wierzę. Nie! Choć pchają się drzwiami i oknami. Nie chcę ich widzieć. Bo jedynym, w który bym uwierzył byłby pewien uśmiech. Twój uśmiech Najpiękniejsza, lecz to poza mymi możliwościami. Całkiem jak to abyś kiedyś powiedziała że jestem jednym z Twych „najważniejszych”.

I tu właśnie jest miejsce na żal. Nie na pretensje Jedyna! Na żal że ja „ nie miałem wtedy dość czasu”! Tyle aby zrozumieć Twe słowa Najdroższa : że dla Ciebie to wszystko dzieje się zbyt szybko.

No cóż? Było, minęło, została tylko miłość. Moja i wieczna.

Bo przecież kocham Cię jak córkę, jak jedyną kobietę w życiu, żonę, matkę mych dzieci, narzeczoną , z która na ślub nie mogę się doczekać. Kochankę tak upragnioną i pożądaną , jedyną. I jak swą matkę, mądrą, dobrą przecież kobietę. I wymarzoną we snach idealną, lecz zwyczajnie ludzką przecież istotę. Jak B-ga, który jest w Tobie, w Twej cudownej, ukochana duszy.

Kocham Cię jak życie,…, bardziej niż swoje własne, jak życie to stworzone przez wielkiego architekta.

I strach że kiedyś znowu potrafiłbym/ nie umiem uwierzyć że nigdy/ Cię zranić Najdroższa.

Gdybym tylko był pewien że nigdy nie zrobię nic przeciwko Tobie, nawet nieświadomie, nawet bez zamiaru, nawet wbrew samemu sobie…………….gdybym choć zapomnieć potrafił……….

figurka-kot-serenada-ser_7217_m

A Ty? Nawet jeśli Ciebie „nie ma”, to nie ma Cię dziś. Teraz???

Ale już w nocy znowu Będziesz. Zawsze Będziesz. Bo przecież nie da się wyrwać z siebie swej części duszy. Własnej, chociaż nie tylko, duszy!

 

A z Gusią,….? Nie jest łatwo, trochę lepiej, pod pewnymi względami, a pod innymi nie. To nie jest łatwe i proste. Głosy, spojrzenia „za plecami”, Sama wiesz, choć mam nadzieję że nigdy nie będzie aż tak z Tobą. Choć tak jak u Niej, też są ludzie wokół, tylko brakuje choć jednego Człowieka. A może tylko właśnie tego jednego, który z całej duszy chce Cię rozumieć. Pomóc Jej, lecz Tobie jeszcze bardziej. Bo przecież widok każdej kobiety powoduje we mnie tylko jedną refleksję. Ta jedna myśl zawsze to – : to nie jest Ona, tak, może to piękny i wspaniały człowiek, może cudowna kobieta. Lecz to nie jest ONA…. ta Jedyna……………

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s