Kot jest samotnikiem i egoistą…. 😉

Hmmm,  znacie takie opinie? 

Od kiedy miałem. kilka lat , z małymi przerwami był ze mną kot, nawet na dwóch statkach. 

Zawsze ,nawet obce koty okazywały mi przyjazne zainteresowanie. Psy zresztą też. 

Nie spotkałem kota , który nie byłby w stanie pokochać ( tak!pokochać!!!) Człowieka,  jeśli ten traktował „swe” zwierzątko jak przyjaciela,  członka rodziny! Kot odda Ci miłość z nawiązką i nigdy się od Ciebie nie odwróci!

Ale to komunał, prawda jest taka że każdy kogo kochasz odpowie Ci na to przynajmniej sympatią. Na uczucie , a nie na „napadanie nim na kogoś”. Nawet kot nie zniesie gdy będziesz przytulać go wbrew jego woli, ale i tak gdy poczuje że go kochasz odpowie Ci przytulaniem do Twej ręki,  nogi czy buzi swej własnej kociej mordki!

Tylko ludzie na miłość potrafią odpowiedzieć nienawiścią , nieufnością,  strachem. Coś ,kiedyś uczyniło  ich takimi kim są.  Trudno! Czasem zamiast tego co jest obok,   widzimy potwory z przeszłości! 

Każdy, ja też! Jak choćby dzisiejszej nocy i wcale niekoniecznie we śnie. Wspomnienia!

…. ponad cztery lata temu w październiku dowiedziałem się pierwszy raz o możliwym raku wątroby. ..w listopadzie się to potwierdziło?  

Wtedy!

 Potem rozpoczęłam chemię. ..grudzień i styczeń były Najszęsliwszymi miesiącami w moim życiu. Z żadną kobieta nigdy nie byłem tak blisko jak z Tobą,  żadnej tak bardzo nie chciałem rozumieć.  Nawet choroba nie przeszkadzała mi być tak szczęśliwym jak nigdy. 

Kobieta z mych marzeń,  choć przecież  do końca tego nie byłem pewien , nie chciałem być ? 

Nawet choroba się zatrzymała? Chyba? Tak to wyglądało?

Jedna rzecz tylko nie dawała mi spokoju ….obawa….o to że nie zdażę Cię poznać tak jakbym tego chciał.

I czy ja tylko to czułem czy wiedziałem?

Dziś to tak daleko, a jakby wczoraj…

Jak dziś!  Zawsze czuję gorąco w piersiach i serce w gardle gdy zbliżam się do Ciebie. Do Twego okna choć! Do Jedynej ,o ktorej zawsze marzylem i zawsze będę marzył. Reszta, choć byłaby najmadrzejsza i Najpiękniejsza,  nawet najlepsza  na świecie,  jest tylko dążeniem do Ciebie. 

Wcale nie ideału,  tylko ….mojego Marzenia!

A dziś  Twoje okno było jakieś inne…..choć nie wiem czemu….

Reklamy

Wciąż D..

Zbyt dużo pytań wciąż, ….. czyżby nie było kogoś kto powinien być z Nią?

……

A z drugiej strony „faceci” żeniący się z własnymi córkami, lub wbijajacy sobie kolczyki w jądra….

To Twój świat miłośniczko seriali i czekolady! 

Na szczęście nigdy nie jest zbyt późno by zmądrzeć, ale …….to Twój wybór ! Chcesz kiedyś żałować(?) to się nie zmieniaj!

Chabry też nie są powszechnym dobrem i uniwersalnym ideałem!Ale takim moim…..tylko z moich snów? 

Zresztą….trzeba zobaczyć je tylko moimi oczami, … gdy bardzo są one zamknìęte. ..

Zamieć śnieżna….

Komuś marzy się zima jak w Stanach. Cóż. …każdemu wolno marzyć….podobno. Mnie ta osoba zabrania mieć własne marzenia. A przecież o ile moje są bardziej bezpieczne dla wszystkich stworzeń na świecie ?

Ja marzę tylko sobie o przyjaźni z kimś kogo uważałem za Kogoś. Nic więcej! 

Ta osoba marzy o ślicznym widoczku z okna…. A przy tym (mam nadzieje nie bardzo świadomie ) o marznacych bezdomnych kotach i psach. Ba , nawet ludziach!  Ale co tam ludzie przy pięknym obrazku za swoim oknem?

Co tam zamarznieci, cóż to jakieś złamane nogi czy ręce,  nawet śmierć przy złamanym sercu z powodu braku odpowiedniego widoku z okna!

Ale trzeba zrozumieć! Bo gdyby ta osoba choć doświadczyła prawdziwej zimy na własnej skórze,  to może pomyślała by też o innych. Gdyby nauczyła się?  w ogóle myśleć kategorią innych istot żyjących też na tej ziemi , może wreszcie udałoby się jej to co obiecuje od kilku lat przynajmniej. Może wreszcie przestała być  na wszystko narzekać? 

Zamiast wciąż  to obiecywać tylko!

A może wreszcie zaczęła by zauważać coś poza własnym ograniczonym pokojem? No może o kuchnią….trochę?

Co tak mogło zamrozić przecież dobre i szczere serce. Bezmyślność tak wygodna? Bo przecież  nawet najgorsze przeżycia nie są wytłumaczeniem na zawsze. 

Poddanie się ?

Cokolwiek to było to ja wciąż  mam nadzieję. Wiem że obudzisz się  z tego koszmaru. Zaczniesz żyć ….znowu…… kochany Piegusku.

Love of a Princess…

Wiem! Nie lubisz gdy ,przepraszam , nie lubiłaś gdy nazwałem Ciebie Księżniczką. A przecież dla mnie byłaś całą przepiękna baśnią:

I wiesz co? Jesteś Nią nadal,pomimo tych czterech lat gdy nawet nie widziałem Twojego uśmiechu. 

Czy nie widziałem?  Za dnia? Nigdy!  Nocą? Tysiąca razy ma Najpiękniejsza, i choćbym widział jeszcze miliony to zawsze będzie o ten jeden raz zbyt mało…

Wiele razy patrzyłem w Twe oczy, wiele razy cżyłem to co chcialbym czuć każdy człowiek.  Branie połączone z cudownym dawaniem.

Czas ,oby najczęstszych dla każdego, gdy dać i dostać znaczyło to samo. Dokładnie tym samym było i branie i jednoczesne dawanie całego siebie. Bez żadnej reszty!

Czy to możliwe również na Javie? Raz w życiu, raz na wszystkie Twe życia, zawsze z ta sama , choć inna osobą.

Dziś wierzę i czekam….znowu!  A jutro? Będzie to samo słońce? 

Jeszcze Dolores….

Nie dlatego że miała ciekawy głos  czy kilka przebojów, które lubiłem.  Nie dlatego że była piękną kobietą. Brakuje mi jej bo była Człowiekiem, jakich wiele odchodzi po to by znów wrócić, ale też  takim który przeżył i czuł więcej niż inni. Który zmagał się z traumą z dzieciństwa tak jak wiele kobiet, które gdzieś tam w innym świecie miałem zaszczyt poznać. Które starałem się zrozumieć i jakoś im pomóc!  Ludzi takich, którzy z racji doznania krzywd od losu i innych ludzi stali się nie tylko mocniejsi, lecz też bardziej zauważajacy innych, nie tylko „innych” lecz i podobnych i takich samych. Też Ludzi.

Bo w niej i w Tobie jest to co nazywam Cudem, otwarcie na innych choć to jest tak trudne, choć czasem tak boli.

A jednak otwierasz się,jak ona,  tak bardzo jak potrafisz.

A moja dłoń zawsze będzie  czekać otwarta na Twoją szczupłą rączkę !

Gdy pierwszy raz zajrzałem do Ciebie miałaś prawie 170 znajomych. Po dzisiejszej nocy (znowu minus 1) 148???

Co z Tobą Ukochana? Może to nie jest powód do zmartwień ale razem z innymi? Przełam to, a ja Ci pomogę, nawet jeśli będzie  to moja ostatnia czynność na tym świecie!

No i Szabat Szalom! Dla wszystkich! 

Prawdziwe Piękno? 

Gdzie go szukamy, gdzie powinniśmy?

W Luwrze, a może w innych galeriach na całym świecie?  Może w muzyce, a może w mediach. Filmach? Książkach, czy w czasie podróży po całym świecie? 

Wiele  go wszędzie,  nawet na codzień  (ktoś napisał by „dzień dnia”?) i wcale nie trzeba go szukać na końcu świata!

Zobacz go TU! W kiełkujacej trawie, w drzewach na wietrze i ich muzyce. W zwykłym przechodniu o pobrużdżonej czasem twarzy! W szczekaniu psa , miauczeniu kota. Właśnie w tej koniczynie czy polach błyszczacych od rzepaku! 

Ale też w tym kogo znieść nie potrafisz nawet!

Nie musisz szukać piękna w Górach Skandynawskich,  nad  wielkimi jeziorami w Ameryce czy w puszczy Amazonii. Nigdzie go nie ma gdy nie ma Go w Tobie!

  Skąd wiem to? Czy wiem to?

Z pewnością jeszcze nie aż tak jak powinienem wiedzieć!  Szukałem Go po całym świecie, po „siedmiu morzach” , po wyspach, których widok zapierał  dech. I cóż,  Ono tam było(!), ale jest Tutaj, wcale nie „też”!  Ono jest w tym co jest obok, w drugim człowieku, wróblu, czy polującym na niego kocie.  W brzasku co rano, a nawet w deszczu. W skale drążonej właśnie tym deszczem !

Jeśli nie dojrzysz Go Tutaj to gdzie chcesz znaleźć? 

W oczach, tych które nie chcą skrywać tego co jest na duszy dnie?

O tak ! Tam jest. …też! 

Allan Stewart Konigsberg 

Coś nie najlepiej z tymi Twoimi autorytetami Piegusku. 

Nadal w Kodzie? 

A może  w Obywatelach PRL? 

Kiedy będziecie strzelać do kaczuszek? 

Bo te Twoje autorytety (sama je tak nazwalas! ) jakoś nie trzymają POziomu? 

PO z nowoczesną kropką udowadnia że aby kraść wystarczy być idiotą, nic więcej nie potrzebne jest wcale! Za to do wciskania guzików nie wystarcza mózgu? (Z tym mózgiem to przesadziłem ,wiem! Dwa zwoje wystarczą, ale trzeba je mieć!)

  A w po(?) wystarczy, stanowisko od niejakiego donka. On sam zaś zapomina jakiej jest narodowości(no tak iewroiejczyk!) i uczy się ostatnio wykrzykiwać „heil”, a właściwie nie tyle się uczy co trenuje,kopiąc przy tym w biednego pieska!

 Przed posiadaniem zwierzęcia powinny być  jakieś testy, bo czemu zwierzatko ma trafić na sadystę? 

O innych petrach, kijowskich i lubnaurach , nawet szkoda tu pisać. 

 Choć Ty pewnie wolisz Nowacką, bo przecież z kościołem jest Tobie po drodze (?)gdy on jest taki jak Ty oczekujesz. Tylko!  Zresztą o aborcji też przecież masz zdanie, całkiem jak schetyna , tak przeciw, że aż za!

No i Twoi wspaniali      „auto- ryteci” zagraniczni! Wspomniany w tytule zboczeniec Woody, oraz  Twój idol z kolczykiem na mosznej !

 Pyszne. …byłoby gdyby nie tak durne, a w dodatku paskudne. 

Ale to chyba Twój styl, prawda Piegusku?

Ciekawy dość wybór,  lecz przecież nie dyskutujecie ze zbychem o żadnych gustach, co najwyżej o tych wstretnych pisowcach co to jak pies ogrodnika, nie dają nawet kraść ińnym! Zgroza! Sami nie ukradną i innym nie dadzą!  

Nic tylko swołocz jakaś okropna!

Ach! 

Jeszcze jeden, Twój sąsiad prawie? Ten co obalił komunizm razem z jakimś mietkiem . 

No tak…., nie tylko z mieciem była jeszcze danka,  no i totolotek. … był przecie też.

Ciekaw jestem tylko jednego, bo resztę to wiem! Moja miła Pani. 

Współczuję dzieciństwa.  Nie jeden przecieź woody na tym brudnym świecie. …

Tylko skąd taka wiara w POspolitych  złodziei? 

Własne to, czy jak zwykle? PO prostu dziedziczne?

Zawsze pragnę rozumieć , a trzeba tylko myśleć jak Ty?

Wciąż  wracasz i będziesz wracać, przed chwilą, pod pewnym chyba nie całkiem szczęśliwym oknem. Wcześniej w kolejnej nocy pełnej mórz, oceanów i znowu tych gwiazd chabrowych.  

Gdybym mógł noc zamienić w dzień, żyć tylko dla Ciebie i może troszkę dla reszty marzeń?

Co wtedy bym zrobił? …

Nie wiem!  Nic przeciw Tobie, nic przeciw tej innej,też przecież wspaniałej, prawdziwej Kobiecie? A Ty się aż tak boisz tego że skontaktuje się tak jak kiedyś, dlatego zamknęłaś profil na NK? 

Nawet nie myślałem o tym ,choć marzę przecież. Tylko jak miałbym być pewien że Ty tego nie przeżyjesz w jakiś traumatyczny sposob? Bez pewności, bez chociaż wiary w to że wybaczysz, wybaczylaś?

Szczerze mówiąc wątpię, bo gdyby okazało się że nie jestem potworem, że przecież nic poza obroną Miłej nie zrobiłem złego.  Że jeśli przekroczyłem niewidzialną granicę obrony koniecznej to gdyby nie Wy i Wasze działania!  Gdyby nie to że zatracilem się na te kilkanaście dni , pod wpływem chemii, pod wpływem środków przeciwbólowych.  Nie miałem prawa! Ale czy Ty miałaś prawo tak potraktować niewinne dziecko?

Nic nie jest białe i nic nie jest czarne. ☺Poza mną!

Po co to piszę,po co wracam do czegoś co dało mi cztery lata choroby? 

Nie wiem Jedyna? Moźe  to to że ani ja , ani też Ty nigdy całkiem nie bedziemy zdrowi, bo tylko pojednania z sobą samym/samą poprzez siebie nawzajem uczynić mogą ten Cud? 

A może nie……gdym miał taką Wiarę. …

Sam nie wiem czy ,sam nie wiem kim, alecz już choć trochę wiem po co!

Te oczy nie są chabrowe,  nie są zloto-zielone. A Ty potrafisz odnaleźć swój świat,  tak aby ktoś inny nie był w nim wcale nigdy (!) intruzem. 

No i Twe chowanie się, gdybys miała choć jedną z rzeczy. Gdybyś miała powód, albo choć kogoś za kim mogłabyś się schować. A zresztą i tak bym znalazł, dusza by znalazła, nawet na NK!  A zresztą wystarczy tutaj się  rozejrzeć. Jesteś….

Czemu? 

Ty i ja – 1330

Czas na pytania.

A mam ich wciąż tyle. Dni już liczą się na dziesiątki tysięcy , a pytań przybywa. Do siebie, do Ciebie, do Boga i do Człowieka, jeśli jest obok, albo gdziekolwiek.

Sam nigdy nie lubiłem uciekać, może wstydziłem się, uważałem że Mężczyźnie to nie wypada? Teraz? Przez cztery ostatnie lata wciąż się chowałem, uciekałem, a potem odwracałem się i czasem nawet nadstawiłem pierś? By kogoś nie spotkała krzywda? Stres, a może po prostu ja sam?

Zło wcielone i trujący bluszcz?

Ktoś powie że może przesadzam? Może, a może jestem zwyczajnie toksyczny, może lepiej mnie nie dotykać?

Fuck! Tyle już zdań o sobie samym! Po co? Przecież nawet dla mnie to zbyt nudny temat!

Zamiast po prostu spytać szukam powodu aby znowu uciec?

Więc pytam: Ja mówiłem już tysiące , jeśli nie miliony razy.

A Ty?

Co czujesz? Czego się boisz? Przed czym lub kim , … uciekasz moja Najdroższa Chabrooka? Tak boisz się nadchodzącej wiosny?

Marca?

To tylko moje imieniny, w irlandzkiej komitywie(!), czego więc boisz się i przed kim ukrywasz?

Jakaś data ma cokolwiek zmienić? Myślisz że coś się dzieje lub nie ze względu na zwykły kalendarz?

Bardzo się mylisz Najdroższa, bo jeśli coś jest jak jest, to tylko ze względu na Ciebie!

Na Twe oczy i uśmiech tylko w mojej pamięci. Przyjście wiosny zmieni niewiele, a może nic, bo cóż jest wart jakiś termin bez zwykłego uśmiechu? Bez słowa „wybaczam”, bez zgody na życie? Po co zamykasz , chowasz wszystkie ślady? Po co udajesz że Ciebie już nie ma? Tęsknisz za kimś zbyt bardzo? Zbyt bardzo, by się zwyczajnie przyznać , by spojrzeć w szaro- zielone , może zbyt smutne dziś oczy? Czemu udajesz kogoś kim wcale nie jesteś. Czemu boisz się nawet wyjrzeć przez okno? Boisz się że nie zobaczysz kogoś, kogo zobaczyć byś jednak może chciała?

Nie znasz mnie! Nie znasz jeśli myślisz że kiedyś zapomnę! Lecz nie znasz też jeśli uważasz że narażę Twój Pokój dla własnej zachcianki! Wiosna nic nie zmieni, bo jeśli cokolwiek coś może się zmienić……

To tylko Ty….. TYLKO TY JEDYNA Możesz w tym świecie wszystko. I zawsze mogłaś, …. nie chciałaś uwierzyć. Nie chcesz uwierzyć….. lecz wierzysz….przecież. Inaczej po co byś musiała się chować.